SPRAWDŹ I PRZEKONAJ SIĘ

Drukuj
Nie jest taką prostą sprawą utrzymać dotychczasowe przekonanie, że Biblia nie jest wiarygodnym źródłem ze względu na jej starodawny okres po- wstania. Odkrycia starożytnych manu- skryptów z ostatnich 200 lat wykazały, że tekst Pisma Świętego nie został skażony w wyniku upływu czasu, a poza tym wykopaliska archeologiczne potwierdzają autentyczność Biblii i zawartych w jej tekście szczegółów. Odkrycia archeologiczne czy zachowane manuskrypty są niczym innym jak dowodami dla wiary. Biblia zawiera prawdę. Pismo Święte jest księgą, której człowiek nie mógłby napisać sam od siebie. Zawartość tej księgi przekonuje czytelników, że jest to natchnione Słowo Boże. Trzeba tylko tę księgę odkryć i przeczytać, by wkrótce przekonać się, że można się zachwycić Bogiem.
Biblia ma większą wartość niż jakiś bestseler czy zbiór dobrych rad. Jest zrozumiała. Rozkoszowanie się Bogiem przez Słowo pomoże czytelnikowi uwolnić się od grzechu i przeżyć nowonarodzenie. Czy jest to zbyt piękne, aby było prawdziwe? Jest tylko jeden sposób, aby się o tym dowiedzieć. Sprawdź to i przekonaj się. Zanim przystąpisz do czytania Pisma Świętego,
na pewno chciałbyś się dowiedzieć, jaki miał cel Autor w napisaniu tej księgi? Co chciał przez nią przekazać? Czy jest On odpowiednią osobą do tego, aby o tym pisać? Czy Jego przesłanie ma jakieś znaczenie dla współczesnego świata?
Wiadomo, że księgi biblijne zostały napisane przez wielu różnych autorów w ciągu 1600 lat. Wśród czterdziestu pisarzy znajdujemy przedstawicieli różnych warstw społecznych — królów, dostojników i zwykłych pasterzy. Chociaż Pismo Święte jest zbiorem różnych ksiąg, które powstały w długim okresie czasu, jednak wszystkie mają wspólny temat.
Apostoł Paweł, który jest autorem większości pism Nowego Testamentu, w 2 Liście do Tymoteusza 3,15-17 napisał: „Ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany”. Znajdujemy tutaj odpowiedź, czym Biblia jest, a także informację o jej pochodzeniu (natchniona przez Boga) i te- macie przewodnim (pożyteczna do nauki).
Pochodzi od Boga. Jak sprawozdaje apostoł Paweł, Pismo Święte pochodzi od Pana. W jaki sposób należy rozumieć te słowa, jeśli autorami ksiąg biblijnych byli różni ludzie? Biblia nie została napisana pod dyktando Boga. Duch Święty natchnął jej autorów, a możliwość przekazywania Jego woli ludzkimi słowami pozostawił pisarzom. Dzięki temu rozumiemy też, dlaczego Biblia została napisana: Jest wyrazem myśli i woli Boga. Biblia jest cudem, bowiem w cudowny sposób została napisana, aby przekazać myśli i cel Boga oraz objawić się jako Jego Słowo ludziom uczynionym na Jego podobieństwo. Biblia jest słowem Boga ujętym w ludzkie słowa. On przemawiał przez ludzi, a ludzie przemawiali w imieniu Boga. Biblia jest dziełem podwójnego autorstwa. Na tym polega jej pochodzenie od Boga.
Jest pożyteczna. Boski Autor informuje nas, że księgi biblijne mogą nas obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa. Innymi słowy, podstawowym celem Biblii jest przyprowadzenie nas do Chrystusa, który da nam zbawienie. Pismo Święte nie ma na celu jedynie dostarczyć nam informacji, które pozwolą nam zachwycić się Jezusem. Słowo Boże ukazuje Chrystusa jako absolutnie godnego wiary i zachęca do przyjęcia złożonej przez Niego ofiary za grzechy świata.

 

POZNAJ JEZUSA

Cztery ewangelie są największym źródłem informacji dotyczącej osoby Chrystusa. Trzy z nich zostały napisane przez ludzi, którzy osobiście znali Mistrza. Są one wiarygodnym źródłem informacji o Nim.
Dobrze jest rozpocząć czytanie Biblii od Ewangelii Marka. Istnieje przekonanie, że Marek pisał pod dyktando apostoła Piotra, a wiadomo, że Piotr jest znany jako najgorliwszy uczeń Jezusa. Fascynującym odkryciem jest to, że apostoł Piotr jest w niej przedstawiony w nie najlepszym świetle! Jedna z opowieści Marka sugeruje, że, oprócz wspomnień Piotra o Chrystusie, Marek również znał Zbawiciela osobiście.
Ewangelie dostarczają nam przykładów, że ich au- torom bardziej zależało na rzetelnej informacji, niż na wywołaniu dobrego wrażenia na czytelniku poprzez ukazanie jakiś upiększonych wstawek z życia Jezusa.
Autorzy ewangelii wyraźnie ukazują, że Mistrz z Nazaretu przyznawał się do tego, iż jest Chrystusem, czyli Mesjaszem, Synem Bożym. Jezus jest jedynym człowiekiem, który ogłosił siebie Bogiem i był świadomy, jak zostanie z tego powodu potraktowany. Ani Konfucjusz, ani Zaratustra, ani Budda czy Mahomet nie uważali się za bogów. Wystarczyło im to, że ludzie okazywali im zwykły szacunek.
Pewien pisarz miał rację, gdy ustosunkowując się
do tych wypowiedzi Chrystusa, powiedział: „Uważając się za Boga, Jezus musiał być albo szalony albo zuchwały, albo po prostu musiał być Bogiem”. Nikt najwyraźniej nie sugeruje tego, że był On szalony lub zuchwały. Aczkolwiek niektórzy uważali Go po prostu za wspaniałego Nauczyciela. Ale jak to możliwe, że On mógł być taki, skoro twierdził, że jest Bogiem? Nie pozostawił nam innej możliwości do wyboru. Albo Jezus był szalony lub zuchwały, albo po prostu był Bogiem.
Chrystus ukazany w ewangelii to postać nietypowa. Nie urodził się w normalnych domowych warunkach, został wychowany w mieście o złej reputacji. Ludzie Jemu współcześni uważali, że z tego miasta nie może pochodzić nic dobrego. Nie odnajdujemy informacji, w których można by znaleźć coś na temat Jego formalnego wykształcenia. Najwięcej nauczył się od swojej matki, w stolarskim zakładzie ojca i poza domem, na ulicy. Miał zdolność wzbudzania zaufania wśród zwykłych ludzi. Starał się unikać sławy i politycznego uznania. Nigdy nie przebywał w naprawdę wielkim mieście i prawie nigdy nie przekraczał granicy swojego niedużego kraju.
Ewangeliczna opowieść o Jezusie jest niepodobna
do opowieści o jakimś wybitnym bohaterze. Jego życie niczym się nie wyróżniało. Tylko Jego matka marzyła, że dokona On wielkich rzeczy. Gdy opuścił rodzinny dom, stał się wędrownym kaznodzieją i uzdrowicielem, który poruszył okolice. Nie doszedł do władzy, nie osiągnął wielkiej sławy i szczęścia. Według ludzi sukcesu, tych, którzy zdobywają przyjaciół i poznają wpływowe oso- by, Jego kariera była pasmem niepowodzeń. Jego słowa mądrości były często niezrozumiane, ale i źle interpretowane. On po prostu nie miał talentu do mówienia
„właściwych” rzeczy. A na koniec, w okresie kryzysu, większość Jego wyznawców zostawiła Go.
Potem nadszedł Jego koniec. W wieku trzydziestu trzech lat, najlepszych lat życia, został zdradzony przez przyjaciela i aresztowany. Następnie miał pozorny pro- ces pod osłoną ciemności. Głosy, które poprzednio podnosiły Go na duchu, teraz domagały się Jego ukrzyżowania. Ostatecznie spotkała go śmierć między dwoma bandytami. Koniec?
Jednak najistotniejsze w opowiadaniu o Nim jest to, że koniec był dopiero początkiem. W trzy dni po Je- go egzekucji rozeszła się niesamowita wieść, że powstał z grobu. Wieść ta obiegła ulice i bazary zatłoczonej Jerozolimy. Wkrótce po tym wydarzeniu mała grupa Jego naśladowców, jeszcze do niedawna tak skłócona i onieśmielona, zaczyna głosić z niegasnącą nadzieją i pewnością o Jego zmartwychwstaniu. To wszystko wywołało gniew tych, którzy niedawno uknuli spisek przeciwko Niemu i sprawili, że został ukrzyżowany. Nie mogli już teraz zapobiec wśród tysięcy nawróconych jednego dnia za sprawą Chrystusa temu przekonaniu o zmartwychwstaniu! Jedyną rzeczą, jaką mogli teraz zrobić, aby przeciąć tę sprawę, to udać się za mury Jerozolimy i sprawdzić, czy grób Jego jest rzeczywiście pusty.
Grób był pusty. Wiedzieli o tym przyjaciele i wrogowie. Ten fakt był poza wszelką dyskusją. Toteż nikt nie próbował o tym dyskutować.

źródło: “Obiecująca przyszłość” David Marshall, VIII i IX rozdział

0