Multimedia

KTO MNIE WEPCHNĄŁ?

Drukuj
Pewien bardzo bogaty człowiek lubił wydawać dużo pieniędzy na imprezy w swojej posiadłości. Znajdował się tam olbrzymi basen, a w nim pływał rekin. Pewnego wieczoru, podczas uczty, gdy panowie już sobie dobrze podpili, rzucił im wyzwanie:
  • Ten, kto wskoczy do basenu i przepłynie go, a rekin go nie dopadnie, dostanie połowę moich posiadłości albo połowę moich pieniędzy, albo oddam mu rękę mojej pięknej córki.
Nagle wszyscy usłyszeli plusk wody i zobaczyli mężczyznę, który ze wszystkich sił płynął w kierunku brzegu. Z wielkim trudem udało mu się umknąć przed paszczą rekina. Niezraniony przez bestię wydostał się na brzeg basenu. Goście byli zdumieni. Gospodarz podszedł do pływaka i powiedział:
  • Gratuluję Nie sądziłem, że ktoś może coś takiego uczynić, ale jestem człowiekiem honoru, więc proszę mi powiedzieć, czy chce pan połowę moich pieniędzy?
Zziajany mężczyzna, z trudem łapiąc oddech, powiedział:
  • Nie!
  • Czy chce pan połowę majątku?
Nadal ciężko dysząc, mężczyzna odpowiedział:
  • Nie!
  • Czy chce pan poślubić moją piękną córkę?
  • Nie!
  • Więc czego właściwie pan chce?
  • Chcę wiedzieć jedno: Kto mnie pchnął do wody? W tym okrutnym, niestabilnym i nerwowym świecie często zastanawiamy się, co tu robimy, kto nas do niego wepchnął?
Według starożytnej legendy za murami Teb, greckiego miasta, zamieszkał potwór, który zadawał zagadkę wszystkim tym, którzy chcieli wejść albo wyjść z miasta. Tych, którzy nie potrafili odpowiedzieć, zabijał. Zagadka brzmiała następująco:
  • Co to za zwierzę? Ma dwie, trzy lub cztery
Jest najsłabsze, gdy posługuje się wszystkimi nogami?
Każdego dnia ludzie ginęli, ponieważ nie mogli dać mu poprawnej odpowiedzi. Zagadkę rozwiązał Edyp, syn króla:
  • To człowiek. Gdy jest osobą dorosłą, chodzi na dwóch nogach, ale gdy jest niemowlęciem, chodzi na czterech kończynach i wtedy jest najsłabszy. Gdy jest stary, używa laski, i wtedy chodzi na trzech nogach
W ten oto sposób Edyp ocalił Teby. Świat każdemu z nas zadaje zagadkę. Od znalezienia odpowiedzi na nią zależy radość, pokój, sens i cel naszego życia.
Pierwszym krokiem do rozwiązania tej zagadki jest odpowiedź na pytania: Kim jestem? Co ja tutaj robię?
Jak się tutaj znalazłem? Dokąd zmierzam? Czyli innymi słowy, kto mnie do tego pchnął?
Ta książka wskaże ci…
  • księgę ksiąg, w której znajdziesz odpowiedzi na nurtujące cię pytania, oraz dostarczy dowodów, dlaczego Biblia jest w stu procentach godna zaufania;
  • Człowieka, który pokonał grzech i śmierć, i nawet dziś oferuje ci boską siłę, abyś mógł doznać radosnego, spełnionego i przemienionego życia na tej ziemi i mógł z nadzieją oczekiwać na wieczne życie;
  • sposoby, dzięki którym możesz poznać swojego Stwórcę i Zbawiciela oraz trwale związać się z Nim;
  • zarys twojej osobistej przyszłości i przyszłości świata oraz kulminacyjne wydarzenia, które dopiero nastąpią.

POSZUKIWANIE DOBREJ NOWINY

Pewien prezenter telewizyjny powiedział: Dlaczego dla odmiany nie moglibyśmy czytać ludziom dobrych wiadomości? Może tak na początek chociaż jedna dobra wiadomość podczas jednego dziennika telewizyjnego. Przecież to nie jest zbyt duże wymaganie.
Pewien redaktor dziennika telewizyjnego obiecał spróbować umieścić w każdych wiadomościach jakąś dobrą informację, lecz po kilku tygodniach zrezygnował z tego.
Czyżby nie było dobrych wiadomości? Założę się, że są, ale redaktor szukał ich w złym miejscu. Jest dobra wiadomość. Ona pochodzi z Bożej księgi i to przesłanie jest dostępne dla każdego, kto tę księgę otworzy. To może być bardzo proste także dla ciebie. Rzeczywiście, przesłanie z Biblii jest znacznie lepsze niż dobra wiadomość zamieszczona w jakimkolwiek dzienniku. Jest to najlepsza wiadomość.
W Piśmie Świętym przeczytasz, dlaczego złe nowiny rozchodzą się po ziemi jak nieprzyjemny zapach. Księga ta wskaże ci na Źródło wszelkiego dobra. Ona również wyjaśni, jak mężczyzna i kobieta mogą być oczyszczeni, jak zła osoba może być całkowicie przekształcona mocą Bożą. Odkryjesz cel życia oraz radość, pokój i satysfakcję z życia. Zagubieni ludzie, jeżeli nie spotkają się z Bogiem i Jego wielką księgą, nie mogą w to uwierzyć.

 

O co w tym wszystkim chodzi?

Pewien robotnik w Nairobi poślizgnął się na rusztowaniu i spadł na ziemię. Jego upadek został złagodzony przez baldachim ulicznego stoiska, z którego oszołomiony i zdezorientowany zsunął się i uderzył z łomotem w chodnik. Wokół niego zebrał się tłum.
Groźnie wyglądający policjant podszedł na miejsce zdarzenia i zapytał go:
  • Co się stało?
Będący jeszcze w szoku, ale już dochodzący do siebie robotnik odpowiedział:
  • Mnie niech pan nie pyta! Ja dopiero się tu pojawiłem!
Tak to właśnie jest z nami. Jesteśmy tu w zasadzie od niedawna. Nie posiadamy jakiejś olbrzymiej praktycznej wiedzy na temat życia. Nie rodzimy się z odpowiedzią na takie chociażby pytanie: O co w tym wszystkim chodzi? Sami musimy odkryć sens życia. Jednak istnieją tylko dwie podstawowe możliwości, pomiędzy którymi musimy dokonać wyboru.
Pierwsza możliwość: Życie to choroba, na którą jest tylko jedno lekarstwo — śmierć. Człowiek jest jedynie nic nieznaczącym pyłem. A ludzkość? Jej jedynym celem jest stanie się nawozem dla pól. Nasz pogląd na sens życia oraz natury ludzkiej jest zdeterminowany tym, jaki jest nasz pogląd na pochodzenie życia i człowieka.
Pierwsza możliwość opiera się na dziewiętnastowiecznej teorii ewolucji. Według niej pierwsze formy żywej materii powstały w praoceanie. Następnie owe formy przekształciły się w organizmy komórkowe, które ewoluując przez miliardy lat kosztem innych, dały początek człowiekowi pierwotnemu. Ów człowiek wynalazł procę, miecz i włócznię, a w końcu broń palną i środki masowego zniszczenia, doprowadzając do wojen światowych, czystek etnicznych i terroru, produkując ścieki i wywołując rewolucję seksualną.
W tym wszystkim każdy z nas jest tak ważny jak ziarnko piasku na brzegu morza. Nasza planeta jest cząstką gwiezdnego pyłu w bezgranicznej przestrzeni. Nasze narodziny są początkiem bezsensownej pielgrzymki, a śmierć to drzwi ku ostatecznemu unicestwieniu.
Druga możliwość opiera się na Bożej księdze — Biblii. Pismo Święte utrzymuje, że człowiek został stworzony przez Boga i na Jego podobieństwo. W tym stwierdzeniu jest cel i znaczenie życia oraz odpowiedź na wszystkie podobne pytania.
Matematycy powiedzą ci, jak małe są szanse na samoistne wyewoluowanie z praoceanu sprawnie działającego miasta w epoce komputerów.
Biblia nie opiera tego, co ma ci do powiedzenia na podstawie współczynnika prawdopodobieństwa, ale na podstawie nieskończonej wiedzy i mądrości Boga, który stwarza i który podtrzymuje wszystkie rzeczy. Możliwość druga upiera się przy tym, że nie jesteśmy zwierzętami wśród innych zwierząt ani odrobiną prochu.
Możliwość druga przyjmuje Biblię za źródło wszelkiej prawdy. To objawienie osobowego Stwórcy, który stworzył człowieka, aby był podobny do Niego, i który zaplanował, aby człowiek żył w specjalnym związku z Nim. Na podstawie autorytetu biblijnego możliwość druga zaznacza, że człowiek nie musi mieć żadnych wątpliwości, skąd pochodzi, dokąd zmierza i o co chodzi w życiu.
Czas, materia i sprzyjające okoliczności nie wystarczyłyby do samoistnego powstania świata. Życie nie jest krótkim koszmarem w wieczności.
Człowiek jest w stanie znaleźć sens w wirze życia, jeśli tylko uznaje, że kochający Bóg kierował czasem, życiem i materią na początku i będzie kierował wszystkim do końca czasu. I to musi być dobra nowina. Życie ma znaczenie. Twoje życie ma sens i cel. Jesteś dla Boga ważny. On cię kocha i ma dla ciebie ekscytujące plany.
Nie musisz żyć zgodnie z pierwszą możliwością. Druga natomiast możliwość bazuje na Biblii. Więc sięgnijmy po Pismo Święte, Bożą księgę dobrej nowiny.

Ewolucja pod obstrzałem

W dzisiejszych czasach dziewiętnastowieczną teorię ewolucji niszczy groźny ogień. Naukowcy rezygnują z biologicznej wiary naszych czasów. Muzeum Historii Naturalnej w Londynie zatrudnia wielu naukowców, którzy są przeciwni teorii Darwina. Argumentują oni:
„Teoria ta ma tak wiele luk, że podtrzymywanie jej bardziej opiera się na wierze niż na faktach”.
Niles  Eldridge  z Muzeum  Historii  Naturalnej w Nowym Jorku stwierdził: „Obecna teoria opiera się na zgodnej opinii, a nie na dowodach”. Prof. E.H. Andrews z Uniwersytetu Londyńskiego, napisał: „Darwinowski dobór naturalny jest tylko teorią, i na dłuższą metę jest teorią pełną olbrzymich luk (…). Dzisiaj można być w pełni człowiekiem nauki i zarazem akceptować początkowe rozdziały Księgi Rodzaju jako trzeźwo napisaną historię. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nauka ma swoje ograniczenia i może nigdy nie będzie w stanie do końca wyjaśnić źródła naszego pochodzenia”.
Wielu wybitnych współczesnych naukowców — m.in.
dr David Gowart z Guy’s Hospital w Londynie, prof. John Walton z University of St Andrews w Szkocji i dr Colin Mitchell — zwróciło się w kierunku biblijnego kreacjonizmu. W książkach oraz periodykach zamieścili przekonujące naukowe rozprawy na ten temat.
W świecie przyrody jest coś obcego, podobnego do choroby w człowieku, coś, co jest dowodem pracy złej mocy. Mimo to w stworzeniu jest wystarczająco dużo porządku, funkcjonalności, kompleksowości, celu, piękna i naukowych dowodów, które sugerują, że był Ktoś, kto to wszystko zaprojektował, wskazujących na Nieskończoną Inteligencję.

źródło: “Obiecująca przyszłość” David Marshall

0